Dlaczego motocykliści się pozdrawiają? Sprawdź, co znaczy ta tradycja

OnetraceNA TRASIE

Dlaczego motocykliści się pozdrawiają? Sprawdź, co znaczy ta tradycja

Potrzebujesz ok. 5 min. aby przeczytać ten wpis

Kultura na drodze to bardzo istotna kwestia. Starajmy się na nią zwracać uwagę. Odpowiednia komunikacja na szosach jest potrzebna. Dowiedz się, dlaczego motocykliści się pozdrawiają!

Nowy importer motocykli Ducati
Czy można kupić dobry kask na motocykl za 200 złotych?
Czym są Crash pady? Jak je wykorzystać?

Każde środowisko ma swoje tradycje i charakterystyczne zwyczaje, których jego członkowie czy osoby utożsamiające się z nim starają się przestrzegać. Fani jazdy na dwóch kółkach również mogą pochwalić się charakterystycznymi powitaniami i pozdrowieniami. Zapraszamy do zapoznania się z nimi!

Cześć, dzień dobry, a może inaczej?

Oczywiście akurat w tym wypadku przywitanie się poprzez artykulację wypowiedzi przez przyłbicę hełmu nie sprawdziłoby się na drodze za dobrze. Możemy jednak zauważyć, że bardzo często wywiązują się rozmowy na temat zainteresowań, zamiłowań czy stylu życia. Dla wielu osób właśnie tak będzie wyglądać rozmowa o jeździe motorem, ponieważ z całą pewnością występują różne stadia przygody z jednośladami. Dla niektórych będzie to po prostu hobby, inni natomiast śmiało stwierdzą, że spędzają na swojej maszynie więcej czasu niż w miejscu zamieszkania. 

Zachęcamy do rozmawiania o swoich pojazdach, relacjonowania rozmaitych przygód, wypraw i podróży. Młodszych do nabierania wiedzy od bardziej doświadczonych kierowców, a starszych do dzielenia się doświadczeniem. 

Rozmowy i wspólne dyskusje na temat doświadczeń z szos 

Dla wielu motocyklistów radość z jazdy to jeden z najistotniejszych i najczęstszych powodów tego, że kolejne osoby pojawiają się na szosach. Niejednokrotnie spotkamy miłośnika powolnego przemierzania szos albo właśnie korzystania z mocniejszych osiągów swojego jednośladu. Podobnie jest z amatorem i weteranem — wszystkie te osoby łączy radość z jazdy. Nie jest to wcale niczym nietypowym i dziwnym, by przyjemnością się dzielić, przekazując swoją pasję innym. 

Właśnie dlatego tak ważnym elementem będzie rozmowa, wymiana zdań — nawet zwykła, poza trasą. Poznamy w ten sposób niesamowite historie i często zupełnie wyjątkowych ludzi, ale równocześnie będziemy mieli okazję rozpalić ogień naszej pasji, uświadamiając sobie, jak wzbogacającym zajęciem jest jazda na motorze. 

Przywitania na szosie podczas mijania 

Zacznijmy od tego, że znowu najistotniejszym elementem komunikacji na drodze jest kontakt z drugim człowiekiem, dzielenie się szczęściem oraz budowanie więzi. Często oczywiście komunikacja na drodze jest również bardzo istotna w związku z bezpieczeństwem i sprawniejszym działaniem ruchu drogowego. Jednak wiele jest znaków, które służą tylko (albo aż) na płaszczyźnie koleżeńskiej. Można zauważyć, że kierowcy samochodów osobowych często wystawiają rękę ponad kierownicę albo mrugają światłami w podziękowaniu lub na przywitanie. Motocykliści mają nieco szerszy zakres pozdrowień i przywitań. Warto zwrócić uwagę na to, co konkretnie możemy zobaczyć.

Słynna „lewa w górę”, czyli najbardziej znane przywitanie na drodze

Pewnie mało kto nie słyszał o tym słynnym powitaniu, którego używa prawie każdy kierowca jednośladu. Zostało ono znacznie spopularyzowane w mediach dzięki temu, że jest proste i wygląda przyjaźnie. Opiera się na zwykłym podniesieniu otwartej dłoni lewej ręki w górę. Z reguły obydwie osoby wykonują ten znak, co kojarzy się z dobrymi relacjami, trochę jak zbijanie „piątki”. Mało osób wie jednak, że ten gest pochodzi od plemion indiańskich, które mieszkały kiedyś w Ameryce Północnej. Zaadaptowane przez motocyklistów powitanie stało się jednym ze znaków rozpoznawczych w tym środowisku. Mimo że jego sława trochę ucichła, to słynne „lwg” jest nadal szeroko używanym przywitaniem.

Niejednokrotnie jednak zobaczymy osobę, która jedzie naprzeciwko i również podniesie dłoń, jednak tym razem ułoży palce w znak „v”. Tutaj bardzo często definicja pokazywanego znaku powiązana jest z tym, jaki jest schemat silnika jadącego. Równie często jednak osoba prowadząca używa takiego gestu, ponieważ zwyczajnie wygląda on schludnie i przyjaźnie. 

Oczywiście nie możemy zapominać również o geście, z czego korzystają również kierowcy większych, czterokołowych pojazdów  — mowa o zwykłym mrugnięciu światłami, które ma przekazać istotne informacje na drodze. Jest ono równie często używane przez kierowców motocykli.

Czy kierowca jednośladu przywita się z właścicielem samochodu?

W zasadzie akurat na to pytanie ciężko nam odpowiedzieć. „Lewa w górę” jest co prawda zarezerwowana dla motocyklistów, jednakże obyczaje na drodze każdy ma inne, więc można sobie wyobrazić, że niektórzy do tego gestu podejdą inaczej i „rozszerzą” jego użycie. Każdy kierowca ma swoje zasady na drodze i planuje się ich trzymać. Również, gdy chodzi o powitanie z innym uczestnikiem ruchu drogowego. Zachęcamy jednak do dzielenia się radością na drogach, ponieważ w ten sposób nie tylko tworzymy lepszą atmosferę na szosach, ale i poprawiamy bezpieczeństwo na drodze, zmniejszając liczbę zirytowanych osób za kierownicą. 

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dot. cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Zmiany ustawień można dokonać w każdym momencie. Więcej szczegółów na podstronie Polityka prywatności.